Arkadiusz Jasiński

Język jako złożony układ adaptacyjny

JPEG - 300.2 kb
 
Język naturalny jako CAS
(Oudeyer: 2013, ryc. 9.3)

Każdy język naturalny jest rodzajem otwartego, tzn. kombinatorycznie produktywnego repertuaru konstrukcji wyrażeniowych. Oparte na konwencjach komunikacyjnych przyjętych w danej wspólnocie, są one ustrukturyzowane kompozycyjnie i bazują na odniesieniach symbolicznych,1 które odzwierciedlają umysłowość człowieka – przynajmniej w tym zakresie, w jakim język stanowi narzędzie konceptualizacji.

Ale „myślenie” – w najszerszym możliwym sensie tego słowa – nie jest wyłącznie ludzką cechą. Każda istota wyposażona w mózg we właściwy sobie sposób konceptualizuje otaczającą ją rzeczywistość. Poszczególne gatunki wyżej rozwiniętych zwierząt dysponują więc określonymi zasobami pojęciowymi, bądź też (bardziej oględnie) reprezentacjami egzystencjalnie istotnych aspektów środowiska, w którym żyją. Wykraczając poza czysto biologiczny wymiar aktywności neurofizjologicznej mózgu, dzięki której reprezentacje te powstają, możemy opisywać je w kategoriach semiotycznych, przy założeniu, że wszelkie formy komunikacji oparte są na funkcji znakowej (realizowanej na poziomie wskaźnikowym, ikonicznym, czy też symbolicznym – chętnie przypisywanym wyłącznie człowiekowi). Ujmując w możliwie najbardziej ogólny sposób zjawisko tworzenia reprezentacji zewnętrznego świata przez zwierzę wyposażone w odpowiednio rozwinięty mózg, możemy zasadnie mówić o zasobach semiotycznych, które leżą u podłoża środków ekspresji istotnych dla jego funkcjonowania w zajmowanej niszy ekologicznej.

Rozmiar i stopień zróżnicowania zasobów semiotycznych jakimi może dysponować człowiek wyróżnia go na tle innych zwierząt w sposób bezapelacyjny. Zawdzięczamy to głównie naszej zdolności do operowania pojęciami zakotwiczonymi w repertuarach skonwencjonalizowanych sygnałów – jako takie stanowią one specyficzny, wykształcony wyłącznie w filogenezie człowieka typ zasobów semiotycznych, które proponuję nazywać zasobami językowymi (Jasiński, in prep.; por. też sformułowaną tam definicję pojęcia ‘lekt’).

Próba naturalistycznego wyjaśnienia ich genezy zakłada, że w pełni funkcjonalne zasoby takich środków ekspresji, jakimi są współczesne lekty, wyewoluowały z bardziej prymitywnych środków komunikacji. W niniejszej pracy przyjmuję (za m.in. Wray, 1998, 2000; Smith i in., 2003; Kirby, 2007; de Boer i Zuidema, 2010; Oudeyer, 2005, 2006, 2013 oraz Zuidema i de Boer, 2009), iż kompozycyjność wyrażeń językowych należy przeciwstawić holistycznym formom komunikacji, tzn. takim, w których każda forma ekspresji ma zazwyczaj jedną funkcję ekologiczną, do której taka a nie inna sygnalizacja odwołuje się w sposób całościowy.

Innymi słowy, w odróżnieniu od wyrażeń o strukturze kompozycyjnej, pozwalającej wyodrębnić subkomponenty złożonej treści propozycjonalnej, w komunikacji holistycznej dany sygnał wskazuje na realizowaną „tu i teraz” funkcjonalność, ma zatem rozpoznawalne lokalnie „znaczenie całościowe”, które pozostaje strukturalnie niezniuansowane.

Tego rodzaju holistyczny (odp. ang. terminy to holistic lub holophrastic) charakter ma większość systemów komunikacji zwierząt (ACS), choć mogą istnieć wyjątki, zwłaszcza wśród prymatów. Wskazują na to opublikowane niedawno wyniki badań okrzyków alarmowych dwóch gatunków koczkodanów – Cercopithecus campbelli oraz C. diana. W ich sygnałach komunikacyjnych możemy dostrzec przejawy rudymentarnej składni, co autorom (Ouattara, 2009; Zuberbühler, 2002) udało się potwierdzić eksperymentalnie. Prowadzone są również badania ACS u innych prymatów pod tym kątem. Konkluzje wysuwane na podstawie badań komparatywnych mogą być jednak zbyt pochopne, biorąc pod uwagę cechy kryterialne jakie większość językoznawców skłonna jest uznać za cechy definicyjne języka. Kwestię tę omawia szerzej J.R. Hurford w książce pt. The Origins of Grammar (por. Hurford, 2011, rozdz. 1.1.3), gdzie m.in. argumentuje, iż większość badanych dotąd ACS ma charakter kombinatoryczny, lecz nie ma w nich kompozycyjności, która cechuje strukturę zasobów językowych.

Trzeba tu zaznaczyć, iż kwestia ewolucyjnego przejścia od holistycznych form komunikacji do kompozycyjnie ustrukturyzowanych (proto-)lektów jest jednym z najszerzej dyskutowanych zagadnień w ewolucji języka. Obecnie realizowane są zarówno badania, które zakładają stopniowe przejście od komunikacji holistycznej do struktur protojęzykowych, szczególnie na poziomie fonologii (Oudeyer, 2005, Zuidema i de Boer, 2009), jak i prace wspierające podejścia syntetyczne, postulujące przyrostowy rozwój składni poprzez łączenie ze sobą pierwotnie samodzielnych wyrażeń (Tallerman, 2007).

Wprawdzie nie dowiemy się nigdy, jakie były bezpośrednie przyczyny ewolucji języka, jednak z pewnością można wskazać szereg ograniczeń, jakim musiała podlegać złożona dynamika tego procesu. Jedno z podstawowych założeń, które możemy przyjąć z dużą dozą pewności, nakazuje postrzegać zasoby językowe jako emanację bardziej pierwotnych zachowań komunikacyjnych. Kwestia wyłonienia się języka bywa uznawana za rozstrzygający aspekt antropogenezy, szczególnie w ujęciach antropocentrycznych, które traktują komunikację językową jako swego rodzaju kryterium demarkacyjne, dystansujące człowieka od świata zwierząt. Większość z tych ujęć poprzestaje jednak na stwierdzeniu tego faktu i unika wysuwania jakichkolwiek hipotez.

Nie podzielając tego stanowiska chciałbym zauważyć, iż odniesieniu do ewolucji zachowań komunikacyjnych człowiekowatych, komunikacja językowa wydaje się być ich stosunkowo niedawną modyfikacją. Niezależnie od modalności zmysłowej w jakiej wyłoniły się zręby komunikacji językowej, jej protoformy musiały zostać „osadzone” w istniejącej już praktyce społecznej, która sprzyjała wyłonieniu się tak złożonego systemu komunikacji. Konkluzja ta jest nieuniknioną konsekwencją przyjęcia perspektywy ewolucyjnej, która uzupełnia ujęcia antropocentryczne o kwestie dotyczące genezy języka – i w tym względzie im się przeciwstawia.

Podstawową dychotomią stosowaną w ewolucyjnych ujęciach zjawisk biologicznych jest przeciwstawienie sobie dwóch perspektyw poznawczych: dynamika rozwoju indywidualnych cech organizmu w całym okresie jego ontogenezy konfrontowana jest z dynamiką rozwoju tychże własności jako cech gatunkowych postrzeganych w perspektywie populacyjnej, filogenetycznej.

Podobny, dwupoziomowy ogląd dotyczy fenomenu języka i jego ewolucji – zmienia się tylko punkt ciężkości, który przesuwamy w kierunku ludzkiej egzystencji (nie popadając jednak w przesadny antropocentryzm). Zjawiska populacyjne zyskują tu wymiar społeczny (socjogenetyczny), natomiast na poziomie jednostki koncentrujemy się bardziej na przekazie i adaptacji specyficznych zachowań, niż na ewolucji biologicznych cech fenotypu człowieka.

Posługiwanie się językiem łączy w sobie jego funkcję komunikacyjną z jego funkcją poznawczą. Te dwa jego aspekty – indywidualny i kolektywny (czy też międzyosobowy) – wzajemnie się warunkują i stanowią dwie trudne do rozdzielenia perspektywy, w jakich należałoby postrzegać wszelkie przejawy zachowań, które proponuję określać terminem zachowania werbalne.2 Zasoby językowe są zarazem wytworem, jak i tworzywem tych zachowań, funkcjonują zatem (niejako jednocześnie) na dwóch poziomach:

  1. na poziomie indywiduum, gdzie ich podstawową funkcją jest wspomaganie tworzenia (deklaratywnych) reprezentacji umysłowych postrzeganej rzeczywistości, w postaci siatki pojęć opartych na odniesieniach symbolicznych, a zarazem
  2. na poziomie populacji, gdzie ekspresywne posługiwanie się komponentami zasobów językowych przez poszczególne osoby (w ich zachowaniach komunikacyjnych) pozwala ograniczać dynamikę międzyosobowych interakcji; na tym poziomie ma miejsce również wewnątrzpokoleniowa dystrybucja i międzypokoleniowy transfer lektów, którymi posługują się członkowie danej wspólnoty.

Najogólniej pojęte zasoby językowe mają charakter emergentny i jako twór behawioralno-semiotyczny są rozproszone w czasie i przestrzeni (zob. dalej). Jednocześnie są one ugruntowane biologicznie w zdolności mowy – zespole cech fenotypowych, którym dysponują wyłącznie przedstawiciele gatunku Homo sapiens. Te poszczególne cechy (genetyczne, poznawcze i behawioralne) miały swoje własne, często zupełnie odrębne ścieżki ewolucyjnego rozwoju. W większości przypadków ich filogeneza była tylko częściowo determinowana funkcją, jaką pełnią one obecnie w całokształcie cech składających się na zdolność mowy. Przykładowo, zachowania werbalne realizowane są obecnie głównie w modalności głosowo-słuchowej dzięki narządom artykulacyjnym, których pierwotne funkcje związane były jedynie z przyjmowaniem pożywienia i kontrolą oddechu. Podobnie, neurofizjologiczne korelaty zasobów językowych aktywowane są obecnie m.in. w obszarach mózgu pierwotnie odpowiedzialnych za monitorowanie i imitowanie zachowań sensomotorycznych (por. np. rolę tzw. neuronów lustrzanych w zachowaniach komunikacyjnych wyższych naczelnych: Arbib, 2002; Arbib, 2005; Arbib, 2012).

Podejmując próbę wyjaśniania ich genezy warto sobie uzmysłowić, że zachowania werbalne współczesnego człowieka oraz ich semiotyczne podłoże – zasoby językowe – są rezultatem wielu procesów zachodzących w zróżnicowanych lokalizacjach, które stanowią (mniej lub bardziej bezpośrednie) źródła dynamiki ich rozwoju.

Istotna część tych procesów powiązana jest z aktywnością ludzkiego mózgu w trakcie przetwarzania wyrażeń językowych – począwszy od pojedynczych neuronów poprzez wielofunkcyjne podsieci ich aktywacji, aż po złożone czynności neurofizjologiczne konstytuujące procesy poznawcze, m.in. tzw. jaźń autobiograficzną (zob. Damasio:2011) oraz internalizowanie pojęć (w tym konceptualizacji możliwych wyłącznie dzięki działalności mownej). Natomiast bezpośrednią arenę aplikacji3 zasobów językowych (w zachowaniach werbalnych) stanowią mniej lub bardziej rozległe sieci powiązań społecznych i instytucjonalnych, które wyłaniają się lub są ustanawiane w toku międzyosobowych interakcji na poziomie diad, grup i populacji użytkowników danego lektu. W zaawansowanych cywilizacyjnie społecznościach pewne interakcje werbalne muszą spełniać określone wymogi normatywne, często nawet usankcjonowane prawnie.

Procesy zachodzące w tak niejednorodnych i rozproszonych lokalizacjach nie mogą być mierzone jedną miarą pod względem temporalnym. Poszczególne domeny, w jakich przebiegały (i toczą się nadal) procesy relewantne dla ewolucji języka, cechuje dynamika, którą należałoby rozpatrywać w odrębnych skalach czasowych, obowiązujące w nich mechanizmy nakładają bowiem odrębne rodzaje ograniczeń na przebieg zjawisk podlegających naszej bezpośredniej percepcji.

Uchwycenie uwarunkowań tej dynamiki z pewnością nie jest łatwe. Wydaje się to jednak możliwe w kategoriach, jakie wyznacza podejście stosowane w badaniach złożonych układów adaptacyjnych (ang. complex adaptive systems, CAS).4 Zwięzłą prezentację tego paradygmatu zawiera sprawozdanie Jasona Brownlee (2007), natomiast w odniesieniu do badań nad ewolucją języka ujęcie to przystępnie referują Luc Steels (2000) oraz Beckner i in. (2009), a także Brian MacWhinney (2005), do którego jeszcze wrócimy. W literaturze polskojęzycznej kwestię zróżnicowania skal czasowych w dynamice procesów współdeterminujących ewolucję języka podejmuje Joanna Rączaszek-Leonardi (por. np. 2009; 2010, s. 276; 2011, s. 39 i nast.). Poniżej spróbuję przedstawić podstawowe relacje między wspomnianymi domenami oddziaływań.

Tak więc najbardziej bezpośrednio „odczuwalne” przez nas przejawy i efekty zachowań werbalnych, czyli to,

[A] w jaki sposób wykorzystujemy zasoby językowe i koordynujemy zachowania komunikacyjne (sekundy i minuty trwania werbalnych interakcji),

uzależnione jest w sposób najbardziej bezpośredni od tego,

[B] jak funkcjonuje przetwarzanie wyrażeń językowych w ludzkim umyśle, na poziomie neurofizjologicznej aktywności mózgu (milisekundy emisji sygnału nerwowego lub czasu reakcji);

[C] w jaki sposób przebiega proces przyswajania zachowań werbalnych i zasobów językowych (tygodnie, miesiące i lata rozwoju psychomotorycznego, poznawczego i psychospołecznego poszczególnych użytkowników danego lektu);

[D] jakim uwarunkowaniom społeczno-kulturowym podporządkowana jest aktualna sytuacja komunikacyjna (tygodnie, miesiące i lata utrzymywania wielorakich relacji społecznych i instytucjonalnych, jak również dziesiątki i setki lat kształtowania się kultury komunikacji w danej społeczności);

[E] jak nasze możliwości ekspresji werbalnej ograniczane są przez aktualny sposób ustrukturyzowania (rozumianych kolektywnie) zasobów językowych, który jest względnie stabilny, mimo licznych zmian nieustannie wprowadzanych przez kolejne pokolenia użytkowników (dziesiątki i setki lat ewolucji kulturowej, zasilanej procesami rekonstrukcji i transferu kulturowego tych zasobów);

a także (choć w stopniu najmniej ewidentnym) od tego,

[F] jakie presje adaptacyjne5 doprowadziły do wykształcenia się predyspozycji genetycznych, morfologicznych i behawioralnych, które warunkują przyswajanie mowy i rozwój działalności mownej człowieka (setki tysięcy i miliony lat ewolucji biologicznej Homo sapiens).

W ten oto sposób scharakteryzować można sześć odrębnych domen oraz skal czasowych (A—F), w których zachodzą procesy ograniczające dynamikę filogenezy zdolności mowy, rozwoju i koordynacji zachowań werbalnych oraz emergencji i kształtowania się zasobów językowych.

Należy jednak zaznaczyć, iż zestawienie to w żadnym razie nie wyczerpuje złożoności zjawisk, jakie należałoby uwzględnić w badaniach nad ewolucją języka. Przykładowo, amerykański psycholingwista Brian MacWhinney w pracy pt. The emergence of linguistic form in time, na którą Joanna Rączaszek-Leonardi wielokrotnie powołuje się w swojej książce oraz w cytowanych artykułach, wymienia dodatkową, siódmą skalę czasu, obejmującą złożone interakcje czynników biologicznych i środowiskowych podczas rozwoju ludzkiego embrionu (por. MacWhinney:2005, s. 193–195). MacWhinney nazywa ją skalą epigenetyczną, zgodnie z terminologiczną konwencją stosowaną w biologii ewolucyjnej.


Możemy nawiązać do tej konwencji i w następujący sposób podsumować omówione relacje: najbardziej interesującą nas domenę glottogenezy (E) – czyli emergencji i ewolucyjnego rozwoju fenomenu języka (Hurford, 1990) – warunkują, a częściowo również konstytuują procesy ewolucyjne zachodzące w ramach odrębnych układów adaptacyjnych, w trzech głównych skalach czasowych: skali filogenetycznej (F), ontogenetycznej (C) oraz socjogenetycznej (D).

Język naturalny jako złożony układ adaptacyjny (na podst. Kirby: 2007, fig. 46.4) {JPEG}

Ewolucyjny rozwój zasobów językowych i zachowań werbalnych człowieka jest możliwy dzięki współoddziaływaniu trzech złożonych układów adaptacyjnych (CAS), w ramach których zachodzą ściśle skorelowane ze sobą procesy adaptacyjne operujące na skalach czasowych (i przestrzennych) o różnych rzędach wielkości. Źródło: opracowanie własne na podst. schematu zamieszczonego Kirby, 2012 (ryc. 61.1).

Domena socjogenezy6 jest tu szczególnie istotna, ze względu na jej kulturotwórczy potencjał. Zachowania werbalne są rodzajem zachowań kulturowych (przekazywanych pozagenetycznie) i jako takie – w sensie najbardziej ogólnym – odpowiadają zachowaniom kulturowym, które możemy obserwować u innych naczelnych. Warto podkreślić, iż genetycznie uwarunkowane są indywidualne zdolności człowieka, które wspierają przyswajanie języka i korzystanie z niego przez poszczególne osoby, zgodnie z ich potrzebami/możliwościami komunikacyjnymi i poznawczymi. Samo zjawisko języka posiada jednak cechy, których geneza przekracza wymiar indywidualnego umysłu (a tym bardziej ograniczenia nakładane nań przez biologię mózgu).

Ultymatywnym podłożem ewolucji języka jest ogólny (tzn. rozpowszechniony wśród wyżej rozwiniętych zwierząt) mechanizm transmisji kulturowej, który w przypadku zachowań werbalnych napędzany jest szczególnym rodzajem dynamiki. Powiązane z nią procesy są od niedawna eksplorowane w warunkach doświadczalnych, w reżimie badań wypracowanym w ramach odrębnej, autonomicznej dyscypliny, jaką jest semiotyka eksperymentalna (ang. experimental semiotics, por. Galantucci i Garrod, 2011). Zasadniczą motywacją tych eksperymentów jest weryfikacja hipotez dotyczących warunków jakie muszą być spełnione, aby mogła wyłonić się ewolucyjnie stabilna strategia koordynowania epizodów komunikacyjnych w czasie rzeczywistym (A). Badania te odwołują się bezpośrednio do procesu semiozy – dynamiki kluczowej dla powstawania i propagacji zasobów językowych. Aby podkreślić przyczynowy charakter tej dynamiki dla rozwoju działalności mownej człowieka, proponuję określać ją osobnym terminem semiogeneza (ściślej: semiogeneza u Homo sapiens, por. Jasiński, in prep.).7

 
 



autor tekstuArkadiusz Jasiński
permalinkhttp://evolectorium.com/spip.php?article56
data publikacji: 12.02.2016

 

Cytowanie:
Odnosząc się do tego tekstu w innych publikacjach należy uwzględnić podany powyżej permalink (odnośnik bezpośredni), zgodnie z zasadami cytowania dokumentów elektronicznych.
 


Creative Commons License


Artykuł dostępny na licencji CC BY-SA 4.0
Creative Commons · Uznanie autorstwa
Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe
.

 


 
 


Bibliografia i przypisy

  • Arbib, M.A. (2002). The mirror system, imitation, and the evolution of language. W: K. Dautenhahn i C.L. Nehaniv, red., Imitation in animals and artifacts (Complex adaptive systems). Cambridge, MA/London: MIT Press, 229–280.
  • Arbib, M.A. (2005). From monkey-like action recognition to human language: an evolutionary framework for neurolinguistics. Behavioral and Brain Sciences 28, 105–167.
  • Arbib, M.A. (2012). How the Brain Got Language: The Mirror System Hypothesis. Oxford/New York: Oxford University Press.
  • Beckner, C., Blythe, R., Bybee, J., Christiansen, M., Croft, W., Ellis, N., Holland, J., Ke, J., Larsen-Freeman, D. i Schoenemann, T. (2009). Language Is a Complex Adaptive System: Position Paper. Language Learning, 59 (Supl.1), 1-26 DOI: 10.1111/j.1467-9922.2009.00533.x
  • Brownlee, J. (2007). Complex Adaptive Systems. Technical Report 070302A, Melbourne/Australia: Faculty of Information and Communication Technologies (ICT), Swinburne University of Technology.
  • Damasio, A. (2011). Jak umysł zyskał jaźń. Poznań: Rebis.
  • de Boer, B. i Zuidema, W. (2010). Multi-agent simulations of the evolution of combinatorial phonology. Adaptive Behavior 18(2), 141–154.
  • Galantucci, B. i Garrod, S. (2011). Experimental Semiotics: A Review. Frontiers in Human Neuroscience, 5 (11) DOI: 10.3389/fnhum.2011.00011
  • Hurford, J.R. (1990). Nativist and functional explanations in language acquisition. W: I.M. Roca, red., Logical Issues in Language Acquisition. Dordrecht: Foris Publications, 85–136.
  • Hurford, J.R. (2011). The Origins of Grammar: Language in the Light of Evolution. Oxford/New York: Oxford University Press.
  • Jasiński, A. (in prep.). Iterated learning of ‘evolects’ and the dynamics of (re)production of natural language resources. Theoria et Historia Scientiarum.
  • Kirby, S. (2007). The evolution of meaning-space structure through iterated learning. W: C. Lyon, C.L. Nehaniv i A. Cangelosi, red., Emergence of Communication and Language. London: Springer, 253–268.
  • Kirby, S. (2012). Language is an Adaptive System: The Role of Cultural Evolution in the Origins of Structure. W: M. Tallerman i R. Kathleen, red., The Oxford Handbook of Language Evolution, Oxford: Oxford University Press, 589–604. DOI: 10.1093/oxfordhb/9780199541119.013.0061
  • MacWhinney, B. (2010). The emergence of linguistic form. Connection Science 17(3-4), 191–211.
  • Ouattara, K., Lemasson, A. i Zuberbühler, K. (2009). Campbell’s monkeys concatenate vocalizations into context-specific call sequence. Proceedings of the National Academy of Sciences of the USA 106(51), 22026–22031.
  • Oudeyer, P.-Y. (2005). From Holistic to Discrete Speech Sounds: The Blind Snow-Flake Maker Hypothesis. W: M. Tallerman, red., Language Origins: Perspectives on Evolution. Oxford: Oxford University Press, 68–99.
  • Oudeyer, P.-Y. (2006). Self-Organization in the Evolution of Speech. Oxford: Oxford University Press.
  • Oudeyer, P.-Y. (2013). Self-Organization: Complex Dynamical Systems in the Evolution of Speech. W: P.M. Binder i K. Smith, red., The Language Phenomenon: Human communication from milliseconds to millennia. Berlin/Heidelberg: Springer, 191–216.
  • Raczaszek-Leonardi, J. (2009). Symbols as constraints: The structuring role of dynamics and self-organization in natural language. Pragmatics & Cognition, 17 (3), 653-676 DOI: 10.1075/pc.17.3.09ras
  • Rączaszek-Leonardi, J. (2009). Multiple time-scales of language dynamics: an example from psycholinguistics. Ecological Psychology 22(4), 269–285.
  • Rączaszek-Leonardi, J. (2011). Zjednoczeni w mowie: względność językowa w ujęciu dynamicznym. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.
  • Smith, K., Brighton, H. i Kirby, S. (2003). Complex systems in language evolution: The cultural emergence of compositional structure. Advances in Complex Systems 6(4), 537–558.
  • Steels, L. (2000). Language as a complex adaptive system. W: M. Schoenauer, red., Parallel Problem Solving from Nature. Berlin/Heidelberg: Springer, 17–26.
  • Tallerman, M. (2007). Did our ancestors speak a holistic protolanguage?. Lingua 117(3), 579–604.
  • Tomasello, M. (2002). Kulturowe źródła ludzkiego poznawania. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.
  • Wray, A. (1998). Protolanguage as a holistic system for social interaction. Language and Communication 18(1), 47–67.
  • Wray, A. (2000). Holistic utterances in protolanguage: The link from primates to humans. W: C. Knight, M. Studdert-Kennedy i J.R. Hurford, red., The Evolutionary Emergence of Language: Social Function and the Origins of Linguistic Form. Cambridge, UK: Cambridge University Press, 285–302.
  • Zuberbühler, K. (2009). A syntactic rule in forest monkey communication. Animal Behaviour 63, 293–299.
  • Zuidema, W. i de Boer, B. (2009). The evolution of combinatorial phonology. Journal of Phonetics 37(2), 125–144.


1 Specyficznie językowe odniesienia symboliczne są nieustannie kreowane i aktualizowane w umyśle jako efekt – świadomej lub mimowolnej – werbalizacji, czyli aktywowania śladów pamięciowych powiązanych z takim rodzajem bodźców jakimi są np. dźwięki mowy. Wciąż niewiele wiemy o tym, w jaki sposób procesy te przebiegają na poziomie czynności neurofizjologicznych mózgu.

2 Terminu zachowania werbalne nie należy w żaden sposób łączyć ze scjentystyczną utopią behawioryzmu w ujęciu B.F. Skinnera. Wszędzie tam, gdzie używam go w tekście, pojęcie to ma jedynie akcentować procesualny aspekt fenomenu języka.

3 Pojęcie ‘arena aplikacji’ odpowiada pojęciu Arena of Use wprowadzonemu przez J.R. Hurforda (1990, s. 97 i nast.).

4 Przykładowe typy układów dynamicznych, które są przedmiotem badań z zastosowaniem tej metodologii, to: funkcjonowanie systemu immunologicznego, fluktuacje gęstości zaludnienia, przepływ towarów na światowych rynkach zbytu, wahania indeksów giełdowych, rozkład korków ulicznych w godzinach szczytu, itp.

5 Niewykluczone, iż niektóre z tych presji selekcyjnych nadal kształtują genotyp Homo sapiens.

6 Rolę tej domeny w ewolucji języka szczególnie akcentują realizowane w ciągu ostatnich dwóch dekad pionierskie badania Michaela Tomasello (por. np. 2002).

7 Trzeba tu zaznaczyć, iż procesy zachodzące w skali semiogenetycznej rozgrywają się w czasie rzeczywistym z punktu widzenia świadomego umysłu (A), natomiast na poziomie fizykalnym obejmują wszelkie neurofizjologiczne korelaty tej aktywności (B).