lingwistyczne Q & A

Czy istnieje „gen językowy”?

Komunikacja językowa jest unikalnym zjawiskiem w świecie przyrody, można ją nawet uznać za jedną z definicyjnych cech człowieczeństwa. Chociaż inne gatunki zwierząt dysponują złożonymi systemami komunikacji, to już samo sformułowanie adekwatnych kryteriów, według których należałoby porównywać zachowania komunikacyjne zwierząt z tak wieloaspektowym fenomenem, jakim jest komunikacja językowa – może nastręczać sporych problemów. Przykładowo, nasi najbliżsi żyjący kuzyni wśród przedstawicieli rzędu naczelnych nie przejawiają skłonności do bezinteresownego „dzielenia się wiedzą”, a jeśli nawet uda się je zmotywować do „rozmowy", to ich ekspresja sprowadza się do kilku gestów języka migowego (szympansy nie są w stanie artykułować głosek, ze względu na niewystarczający poziom wolicjonalnej kontroli motorycznej nad wokalizacjami). Rudymentarne gestykulacje, jakich nieliczne, „ukulturowione” w ludzkich społecznościach szympansy zdołały nauczyć się w warunkach laboratoryjnych, są zaledwie namiastką tego, co potrafi przeciętnie rozwinięte ludzkie dziecko, które w ciągu zaledwie kilku lat spontanicznie nabywa umiejętność wykorzystywania generatywnego potencjału języka do wyrażania konceptualizacji dotyczących sytuacji teraźniejszych, przeszłych i przyszłych (nie wspominając o upodobaniu do kreowania zmyślonych, całkowicie fikcyjnych narracji).

Gen językowy?

Materiał genetyczny z pewnością może dostarczyć istotnych wskazówek dla wyjaśnienia tej tajemniczej zdolności. Nie istnieje jednak żaden „gen językowy”, który wyposażałby nas we wrodzoną predyspozycję do przyswajania mowy i komunikowania się za pośrednictwem wyrażeń językowych. Geny nie determinują bezpośrednio naszych zachowań, ani naszych zdolności poznawczych; pojedynczy gen jest raczej rodzajem planu konstrukcyjnego określającego budowę protein, które z kolei wpływają na funkcjonowanie komórek naszego organizmu. Pewne rodzaje protein mają istotny wpływ na właściwości komórek mózgowych, m.in. na to, jak będą przebiegały procesy ich podziału, wzrostu i tworzenia połączeń z innymi neuronami. Procesy te leżą u podłoża neurofizjologii naszego mózgu, są zatem również współodpowiedzialne za sposób, w jaki uczymy się rozumieć i artykułować wyrażenia językowe.

Ewolucyjne zmiany, jakie zaszły w pewnych partiach genomu w procesie hominizacji, niewątpliwie miały istotny wpływ na przebieg tzw. neurogenezy (sposób powstawania nowych połączeń neuronalnych) w mózgu człowieka, a tym samym mogły przyczynić się do wyłonienia się mowy (zachowań werbalnych) w społecznościach naszych praprzodków. Kluczowy jest jednak fakt, iż filogeneza zdolności mowy uwarunkowana była raczej modyfikacjami wielu różnych genów, aniżeli pojedynczą mutacją, prowadzącą do pojawienia się specyficznego „genu językowego”. Nie ma też powodu sądzić, iż zespół tak zmodyfikowanych genów pojawił się w genomie człowieka znikąd.

Z biologicznego punktu widzenia istnieją mocne przesłanki na rzecz tezy, która zakłada, iż tzw. zdolność do mowy artykułowanej mogła wykształcić się w toku modyfikacji ścieżek genetycznych o ewolucyjnym rodowodzie sięgającym o wiele dalej, niż filogenetyczna historia człowieka. Przekonujących dowodów dostarczają badania nad dystrybucją genu FOXP2 (nagminnie nagłaśnianego w mediach jako osławiony „gen językowy”). To prawda, że gen ten odgrywa istotną rolę w prawidłowym rozwoju sprawności mownych – do jego odkrycia doszło w sytuacji, w której stwierdzono wpływ dziedziczenia destruktywnej mutacji tego genu na występowanie zaburzeń prawidłowego rozwoju sprawności mownych u 16 członków wielopokoleniowej brytyjskiej rodziny.
Jednakże nic nie wskazuje na to, aby gen FOXP2 był specyficzny tylko dla człowieka. Wręcz przeciwnie – warianty tego genu występują w zdumiewająco podobnej formie w organizmach wielu kręgowców (ssaków naczelnych, gryzoni, ptaków, gadów i ryb) i wydają się mieć wpływ na aktywację korespondujących ze sobą obszarów mózgu u wszystkich tych zwierząt, niezależnie od ich morfologicznego zróżnicowania. Przykładowo, własną wersję tego genu posiadają liczne gatunki ptaków zaliczanych do podrzędu śpiewających – dzięki FOXP2 mogą one przyswajać wokalizacje specyficzne nie tylko dla danego gatunku, ale również dla populacji ptaków, które zamieszkują określony teren.

Szczegółowe badania wariantów genu FOXP2 występujących u różnych gatunków zwierząt dowiodły, iż odgrywa on istotną rolę w procesie powstawania sieci połączeń neuronalnych we wczesnych etapach ontogenezy mózgu. Gen ten istniał zatem w zbliżonej postaci przez wiele milionów lat ewolucji kręgowców, zanim rozpoczął się proces hominizacji (odłączenia się linii rozwojowej hominidów od linii szympansów), w trakcie którego doszło do wyłonienia się co najmniej dwóch nieznacznych, lecz niezwykle istotnych modyfikacji tego genu. Modyfikacje te są obecnie przedmiotem intensywnych badań – naukowcy próbują określić, w jaki sposób te dwa warianty genu FOXP2 wpływają na rozwój sieci połączeń neuronalnych ludzkiego mózgu, w obszarach aktywowanych w trakcie przetwarzania mowy. Jest to kolejny element skomplikowanej układanki, której rozwiązywanie przybliża nas do wyjaśnienia kwestii pochodzenia zdolności do mowy artykułowanej, stanowiącej biologiczne podłoże komunikacji językowej.



Z języka angielskiego przełożyłArkadiusz Jasiński.
permalinkhttp://evolectorium.com/spip.php?article46
data publikacji: 08.06.2014


Creative Commons License


Artykuł dostępny na licencji CC BY-SA 4.0
Creative Commons · Uznanie autorstwa
Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe
.

 


 
 


Materiały on-line

Revisiting FOXP2 and the Origins of Language (link)
po polskuEvolang Coverage — Simon Fisher: Molecular Windows into Speech and Language (link)

Bibliografia

Fisher, S. E. & Marcus, G. F. (2006) The eloquent ape: genes, brains and the evolution of language. Nature Reviews Genetics, 7, 9-20. (link)

Fisher, S. E. & Ridley, M. (2013). Culture, genes, and the human revolution. Science, 340, 929-930.(link)