lingwistyczne Q & A

Czy wraz z upływem czasu języki się upodobniają, czy bardziej się różnicują?

Istnieją dwie podstawowe prawidłowości leżące u podłoża tego rodzaju zmian językowych: Gdy wspólnota użytkowników języka rozpada się na mniejsze, zintegrowane populacje, wówczas ich pierwotnie wspólny język również ulega stopniowej dyferencjacji. Natomiast gdy członkowie odrębnych wspólnot językowych podejmują regularne kontakty, to z czasem ich języki upodobniają się do siebie, m.in. poprzez wzajemne przejmowanie (zapożyczanie) wyrażeń i konstrukcji gramatycznych. Obecnie w wielu częściach globu obserwujemy zjawisko przejmowania przez użytkowników różnych języków sposobów wyrażania się charakterystycznych dla społeczności dominujących kulturowo. Przykładem może być wyraz ‘Internet’, który włączony został do słownictwa wielu języków świata. Zanim jednak nastała era globalnej komunikacji, zapożyczenia tego rodzaju miały miejsce głównie w obrębie wspólnot językowych, które graniczyły ze sobą terytorialnie. Taki stan rzeczy mógł prowadzić do wzajemnego upodobniania się do siebie języków używanych przez społeczności zasiedlające sąsiadujące obszary geograficzne. W socjolingwistyce zjawisko to określane jest anglojęzycznym terminem areal effects (dosłownie: „efekty terytorialne”). Mają na nie wpływ wielorakie czynniki socjolingwistyczne, takie jak np. migracje ludności, czy też poziom prestiżu społecznego charakterystyczny dla danej populacji użytkowników języka.

Innym powodem asymilacji elementów gramatyczno-leksykalnych z „obcych” zasobów językowych jest ich wyjątkowo łatwa przyswajalność – niektóre konstrukty językowe są wygodniejsze w użyciu i łatwiej je zapamiętać, słowem: są „lepiej dopasowane” do uwarunkowań wyznaczanych przez sposób funkcjonowania ludzkiego mózgu. W tym ujęciu zasoby językowe różnych grup społecznych rozpatrywane są w analogii do populacji różnego rodzaju organizmów biologicznych, które również nieustannie dostosowują się do ekologicznych uwarunkowań: w wyniku oddziaływania podobnego rodzaju presji ewolucyjnych zwierzęta należące do całkowicie odrębnych gatunków wykształcają podobne cechy fenotypowe (np. skrzydła są elementem anatomii zwierząt reprezentujących gatunki ptaków, nietoperzy i dinozaurów).

OkO?

Jeśli ta ewolucyjna prawidłowość ma miejsce również w przypadku zmian dokonujących się w zasobach językowych (w odpowiedniej dla tego procesu skali czasowej), to jak najbardziej możliwe jest stopniowe upodobnianie się do siebie języków, którymi posługują się najróżniejsze społeczności, nawet te żyjące na przeciwległych krańcach globu. Przykładowo, w wyrażeniach wielu niespokrewnionych ze sobą języków można wyodrębnić cechy fonetyczne, które ustanawiają bezpośredni związek pomiędzy brzmieniem i znaczeniem danego wyrażenia (zjawisko tzw. dźwiękowego symbolizmu). Zgodnie z tą zasadą w wielu różnych językach słowo określające ‘nos’ wymawiane jest właśnie z wykorzystaniem głosek nosowych (jak np. /n/). Podobnym przykładem jest występowanie w licznych językach świata bardzo zbliżonych sposobów kwestionowania czyjejś wypowiedzi za pomocą krótkich pytajników, takich jak „Hę?” czy „Co?” – ich efektywność wynika z tego, że pozwalają w bardzo prosty sposób skupić na sobie uwagę interlokutora (oraz innych osób, które usłyszały tę wypowiedź).

Trudno jest kategorycznie odróżnić od siebie te rodzaje zmian językowych, które powstały w wyniku zapożyczeń i wzajemnego przenikania się istniejących zasobów językowych, od zmian, które są wynikiem opisanych wyżej uniwersalnych presji ewolucyjnych, jakim podlegają zachowania werbalne użytkowników dowolnego języka. Wyodrębnienie tych zjawisk i wypracowanie adekwatnej terminologii jest jednym z zadań, jakie stawiają sobie naukowcy zajmujący się lingwistyką ewolucyjną.

Badania nad ewolucją języka dotykają tym samym jednej z najbardziej newralgicznych kwestii, wokół której od zawsze skupiał się wysiłek poznawczy przedstawicieli różnych subdyscyplin językoznawstwa:

Czy istnieją ograniczenia dla wariantywności zasobów językowych? Jakiego rodzaju ograniczenia są kluczowe?

Liczne teorie gramatyczne konstruowane w ramach zapoczątkowanego w połowie ubiegłego wieku programu badań językoznawczych opierają się na założeniu, iż struktury naturalnych zasobów językowych podlegają ograniczeniom nakładanym przez uniwersalne, biologiczne podłoże ludzkich zachowań werbalnych. W ciągu ostatnich dekad udokumentowano jednak istnienie ogromnego zróżnicowania w strukturze zasobów językowych wykształconych przez populacje użytkowników w różnych rejonach świata – mamy zatem do czynienia z wręcz nieprawdopodobną wariantywnością w zakresie repertuarów głosek, słowoform oraz konstrukcji gramatycznych wykorzystywanych przez różne języki. Być może dla każdego ze sposobów, w jaki języki mogą się do siebie upodobniać w miarę upływu czasu, istnieją (na zasadzie przeciwwagi) pewne rodzaje presji, pod wpływem których ich struktura permanentnie się różnicuje.

 

Tekst źródłowy: Seán Roberts i Gwilym Lockwood.


Z języka angielskiego przełożył Arkadiusz Jasiński
permalinkhttp://evolectorium.com/spip.php?article42
data publikacji: 11.01.2014


Creative Commons License


Artykuł dostępny na licencji CC BY-SA 4.0
Creative Commons · Uznanie autorstwa
Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe
.

 


 
 


Materiały on-line

Can you tell the difference between languages? (link)

Why is it studying linguistic diversity difficult? (link)
Is ‘huh?’ a universal word? (link)

Bibliografia

Nettle, D. (1999). Linguistic Diversity. Oxford: Oxford University Press.

Dingemanse, M., Torreira, F. & Enfield, N. J. (2013). Is “Huh?” a universal word? Conversational infrastructure and the convergent evolution of linguistic items. PLoS One, 8(11), e78273. (link)

Dunn, M., Greenhill, S. J., Levinson, S. C. & Gray, R. D. (2011). Evolved structure of language shows lineage-specific trends in word-order universals. Nature, 473, 79-82. (link)